niedziela, 20 listopada 2016

Trainspotting ZERO - Irvine Welsh


Cześć, ponownie się widzimy! :)
 Dzisiaj porozmawiamy o książce autora znanego ze slangowego/surowego stylu pisania. Dowiesz się, czy podobało mi się, że co zdanie, ba! Co słowo, jest wulgaryzm. Ale, żeby tradycji nie było zadość, powiem Ci o czym w ogóle jest Trainspotting Zero - Irvin'a Welsh'a.
 Zanim zaczniemy, chcę Ci jeszcze powiedzieć, że podobno to kolejna książka autora z bohaterami, którzy występują w książce, ja o niczym nie wiedziałem i to chyba zadziałało na moją opinię.

Na początku książki poznałem Marka Rentona, szczęśliwego, mądrego nastolatka, któremu powodzi się w życiu. Ma piękną dziewczynę,jest szanowany przez społeczeństwo, czego chcieć więcej? Mark ma swoich starych znajomych: Sicka Boya, Spuda Murphyego, Tomma Lawrenca. Mattyego Connella oraz Franca Begbie i  właśnie z nimi zaczyna się zadawać po śmierci swojego młodszego brata. Cała piątka jest uzależniona od narkotyków, seksu, alkoholu oraz papierosów, mają szalone plany, które bardzo spodobają się Markowi, lecz czytelnikowi <w tym przypadku mnie> nie.
  
 To raczej tyle co do fabuły, nie chcę zbyt wiele zdradzić, także przejdźmy do oceny.
  Cała akcja rozgrywa się w Edynburgu lata 80, jest wysokie bezrobocie, ale nie o tym chcę porozmawiać.
 ŚWIAT.
 Świat książki jest realny, nie ma potworów, magii czy Bóg wie co jeszcze. Normalny, brudny świat i jego brudni ludzie.
 Co do samej fabuły, szczerze powiedziawszy czytałem lepszą książkę z TYM SAMYM bądź podobnym w jakimś stopniu problemem głównego bohatera. Mówię tutaj o "Milion małych kawałków", książka mógłbym rzec opowiada, o zdarzeniach sprzed przyjęcia i znalezienia Jamesa w samolocie, ale jak?
 Jak książka innego autora może przypominać mi inną książkę? <masło maślane>
 Już Ci mówię, tak więc, jak nie wiesz to Główny bohater MMK ma ten sam problem co Mark, później.
 NARKOTYKI.
 Jednym Słowem Mark pokazuje nam, jak po woli można wdepnąć w gówno i spaść na samo dno, a James pokazuje nam jak z tego gówna wstać. Tego niestety nie mogę powiedzieć o Marku, przeczytaj, a się dowiesz.
A Irvine pokazuje nam, jak łatwo ulec pokusie.
 Pewnie już wiesz o czym jest książka, ale ja Ci powiem, żeby nie było. Jest to książka o dojrzewaniu, problemach, z którymi teraz boryka się współczesny człowiek, historia o pierwszej miłości, pierwszym razie, PIERWSZYM RAZIE, dosłownie we wszystkim.
 Styl Welsha jest według mnie za mocny, zbyt dużo przekleństw zniesmacza czytelnika, ale z jednym się zgodzę.
 TEN STYL PASUJĘ DO TEJ KSIĄŻKI, styl jest częścią książki.

I to chyba raczej tyle co do "Trainspotting ZERO", mam mieszane uczucia i sam nie wiem, jaką ocenę dać książce, czy polecić Ci twórczość Welsha, Sam/Sama Zdecyduj.
 Książka była Dobra.
Zapomniałem o skomentowaniu zakończenia, wszystko prowadziło do dobrej sprawy, lecz na końcu dostaniesz tzw. "Efekt Yoyo".




*MMK - "Milion małych Kawałków"
*Dziękuję wydawnictwu Replika.

Cytaty:

"Lepiej przepaść raz na zawsze; powrót to stanie się od nowa częścią obłędu innych" (75 strona, akapit 1)

"Człowiek może kierować się czystymi, jak łza motywami, ale zawsze znajdą się tacy, co zinterpretują coś według własnego skrzywionego obrazu świata." (124 strona, 16 wers)

"W dzisiejszych czasach nie wolno pokazywać po sobie słabości, bo wtedy ludzie wejdą ci na głowę." ( 144 strona, 28 wers)

4 komentarze:

  1. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale wydaje mi się, że to byłaby mocna, wstrząsająca lektura. Autor porusza trudny temat uzależnienia od narkotyków i wpadania w bagno, a nigdy nie czyta się o czymś takim przyjemnie. Na pewno będę pamiętała o tej powieści.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zajrzę co tam piszesz, gdy znajdę czas.

      Usuń
  2. "W dzisiejszych czasach nie wolno pokazywać po sobie słabości, bo wtedy ludzie wejdą ci na głowę." - Jaki ten cytat jest prawdziwy...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kingomaniak , Blogger